Bezimienni

Nikt nie mógł się o nim dowiedzieć. Odkrycie przez Niemców rannego lotnika RAF–u byłoby kolejną wielką wsypą w krakowskim podziemiu. Pelagia wiedziała, że dla dobra wszystkich musi milczeć – i pozostała wierna tej zasadzie przez kilkadziesiąt lat. Dopiero jej przyjazd do Polski w Boże Narodzenie 1991 roku sprawił, że zaczyna mówić. Jej opowieści są jednak tak nieprawdopodobne, że nawet najbliższa rodzina ma wątpliwości, czy to wszystko wydarzyło się naprawdę. Ania Petrycy, córka znanego krakowskiego lekarza i polityka, pomaga przybyłej z Anglii ciotce w odnalezieniu świadków, którzy mogliby potwierdzić jej słowa.

Nota wydawcy