Okrutna miłość

To był moment. Reszta muzyków stroiła instrumenty. Peter uniósł rękę do węzła krawata i rozluźnił go. Przechylił głowę z lewej strony na prawą i rozpiął górne guziki białej koszuli. Pomyślała: „Chcę spędzić z nim resztę życia”. Wystarczyły cztery lata, aby zmienił jej życie w piekło. – Mami, mami – krzyknęła słodko Victoria, zbliżając buzię do słuchawki. – Mami, kocham cię. Gdzie jesteś? Dlaczego nie przyjeżdżasz?

Nota wydawcy